Czas leci nieubłaganie szybko. Regularne zapiski pomagają uporządkować życie, sprawiają, że widzimy, iż każdy dzień nie wygląda identycznie. Taką rolę pełnił dla nas
Balk.ann, gdy byłyśmy w Serbii. Nie chcę jednak, aby ten blog był moim pamiętnikiem, nie chcę tu zdradzać szczegółów ze swojego życia. Według założenia blog ma uporządkować moje wyjazdowe wspomnienia, tak abym mogła tu wejść w dowolnym momencie i przypomnieć sobie
Co ja dokładnie porabiałam w tym Skopje? Drugim założeniem bloga miała być możliwość dzielenia się moimi doświadczeniami i powoli zdobywaną wiedzą na temat naturalnych,
zdrowych kosmetyków. Pomysł porzuciłam, bo żadna ze mnie kosmetyczna specjalistka, jednak w dzisiejszym podsumowaniu spróbuję wpleść trochę kosmetycznej tematyki.
Stwierdziłam, że skrótowe podsumowanie miesiąca, to całkiem dobry blogowy pomysł! Dzięki tego typu wpisom będę miała okazję, aby przemyśleć sobie każdy miesiąc, zauważyć, że jednak coś się w ciągu niego działo, że nie minął wcale tak szybko!
Najważniejszym wydarzeniem tego miesiąca był oczywiście wyjazd do Macedonii Północnej!