Ten rok był bardzo dziwny. Naprzemiennie nudny, męczący i dający poczucie braku perspektyw oraz szalony, pełen niesamowitych działań i wyzwań. Właściwie tego typu około trzymiesięczne okresy przeplatały się w taki sposób, że albo nie da się o nich nic napisać, bo siedziałam w depresyjnym nastroju, bądź też działo się tyyyle, że sama nie ogarniałam i nie byłabym w stanie tego opisać.
Te trzy, niezbyt dobrej jakości, zdjęcia najlepiej obrazują przełomowe wydarzenia tego roku!